sobota, 21 stycznia 2023

piątek, 20 stycznia 2023

czwartek, 19 stycznia 2023

środa, 18 stycznia 2023

wtorek, 17 stycznia 2023

poniedziałek, 16 stycznia 2023

Współrzędne geograficzne - strach przed utratą pamięci

O projekcie "Współrzędne geograficzne - strach przed utratą pamięci" wspominałem już na blogu. Składał się z kilku elementów. Jednym było przygotowanie sadzonek drzew i wyruszenie z nimi w kilkanaście podróży. Procesom sadzenia towarzyszyły rejestracje, których wynikiem była seria panoram. Drugim rodzajem rejestracji, który towarzyszył mi w tych wyjazdach był rodzaj dziennika podróży. Założeniem przedsięwzięcia było nieplanowanie kierunków wyjazdów, próba, na ile tylko można, przemieszczania się pod wpływem impulsów. Tak było też z tym drugim sposobem korzystania z fotografii. Zamierzałem po prostu fotografować to co będę dostrzegać i zdecyduję się zarejestrować. W tamtych kilkanaście podróży po Polsce wyruszyłem w 2010 roku. Fotografowałem to co zobaczyłem. Dzisiaj zobaczyłbym pewnie co innego. Przeglądam archiwum i postanowiłem pokazać część tych zdjęć.

Z cyklu "Współrzędne geograficzne - strach przed utratą pamięci", 2010

 

środa, 11 stycznia 2023

Lisy (3)

 


Lisy (3) to dobry tytuł bo nie tylko to trzeci post o lisach, ale też o trzecim lisie. Od skrzyżowania, które widać na zdjęciu mieszkam, około 50 metrów. Kilka dni temu wyjechałem spod bramy kamienicy i po kilku sekundach przejeżdżałem przez wspomniane skrzyżowanie. Było przed 17. Tu jest prawie zawsze ruch, oba kierunki jazdy wypełnione samochodami, na chodnikach ludzie. Kątem oka zarejestrowałem jakąś zbliżającą się sylwetkę i odruchowo nacisnąłem hamulec, zagrzechotał abs. Pół metra ode mnie stał lis. Duży, w dobrej kondycji i wyglądał zupełnie na nieprzestraszonego, jakby chodził tu codziennie. W okolicy są dwa parki, ale z nich do tego miejsca trzeba dojść kilkaset metrów chodnikami lub ulicami.

niedziela, 8 stycznia 2023

Lisy

Jeszcze raz o lisach. To było w 2005 roku. Koniec maja. Gorąco. Para przyjaciół ze studiów w Akademii ma kawałek ziemi w Świętokrzyskim. Malutka osada, nawet nie wieś, Doły Opacie. Teren bardzo pofałdowany. Ich działka zaczyna się wysoko na wzgórzu i opada mocno w dół. W tym dole zaczyna się wąwóz lessowy. Jest to teren doskonale zakrzaczony, nikt tam prawie nie zagląda, życie toczy się na górze. Poszedłem tam na chwilę pobyć samotnie i zobaczyłem lisie jamy. Lisy muszą przecież kiedyś wychodzić, ale szansa, że zrobią to właśnie teraz w południe jest niewielka, pomyślałem. Byłem "zmęczony" poprzednim dniem i zacząłem zasypiać na siedząco. Gdy otworzyłem oczy, koło mnie, w odległości półtora metra bawiły się dwa młode lisy. Patrzyłem przez dłuższy czas, nie chciałem psuć tej wspaniałej chwili, ale w końcu sięgnąłem po aparat sądząc, że niestety spłoszę zwierzęta, bo nie sposób było mnie nie zauważyć. Siedziałem przed nimi zupełnie niezamaskowany. Jeden lisek wycofał się nieśpiesznie do nory, jednak drugi został i zrobiłem mu kilka zdjęć, nie przeszkodził nawet dźwięk migawki, miałem wtedy pierwszą w życiu cyfrową lustrzankę (Canon 20d) i Mamiya była wtedy jeszcze moim głównym sprzętem.




piątek, 6 stycznia 2023

Lis

Przeglądając archiwum zobaczyłem zdjęcie, o którym zapomniałem. Nie ma na nim nic szczególnego oprócz lisa w pięknym skoku. Natknąłem się na niego kilkanaście lat temu szwendając się intensywnie po bezdrożach województwa lubelskiego. Fotografia zrobiona gdzieś pomiędzy Kluczkowicami a Józefowem nad Wisłą. Ale miał długi ogon.


czwartek, 22 grudnia 2022

Bukowina

Bogusław Bujała przysłał mi zdjęcie, które kilkanaście lat temu zrobił Tamarze i mnie w Rumuni. Nigdy wcześniej tej fotografii nie widziałem. Zarejestrowana chwila w Bukowinie, w momencie kiedy zgubiliśmy się w lesie i dopadła nas noc.



poniedziałek, 19 grudnia 2022

Havírov (13)

W cyklu "Przypadkowe miasta" to nie miasta są przypadkowe, ale moja w nich obecność. Pojawiłem się tam na przykład dlatego, że spędzałem w pobliżu wakacje. Tak było z Manfredonią we Włoszech czy Pasvalis na Litwie. Wcześniej nie miałem nawet pojęcia o ich istnieniu. Kiedy towarzysze odpoczynku spali jeszcze w namiotach lub pokojach o świcie ruszałem w kilku lub kilkudziesięciu kilometrową drogę by intensywnie spędzić w tych miejscowościach jeden dzień. W Wieluniu (z którego zdjęcia już pokazywałem) byłem kilkukrotnie przyjeżdżając z pleneru, który prowadziłem w niedalekim Załęczu Wielkim. A Hawierzów pojawił się na horyzoncie mojej tegorocznej samotnej wyprawy motocyklowej przed siebie.

Z cyklu "Przypadkowe miasta", Havířov, 2022

 


czwartek, 15 grudnia 2022

Havířov (12)

Z cyklu "Przypadkowe miasta", Havířov, 2022

Z cyklu "Przypadkowe miasta", Havířov, 2022

Z cyklu "Przypadkowe miasta", Havířov, 2022

Z cyklu "Przypadkowe miasta", Havířov, 2022


 

środa, 7 grudnia 2022

Havířov (7)

 Znalazłem informację o Hawierzowie, że nazwę miasta wybrano w konkursie z 2350 propozycji, takich jak na przykład: „Stalin“, „Budosociokolektivov“, „Bezručov“, „Všemírov“ (Uniwersalny), „Šťastnov“, „Čurdov“, „Lidobudovatelov“(Budowniczowie Ludowi), „Budovatelnice“ (Budowa), „Faratín“, „Rudohvězdov“ (Czerwona Gwiazda), „Gottwaldův Horníkov“, „Zápotockýgrad“, „Bezručovy Novoměstské Baně“. Niektóre nazwy przetłumaczyłem przy pomocy translatora. Prawa miejskie Hawierzów otrzymał 4 grudnia 1955 roku. 

Z cyklu "Przypadkowe miasta", Havířov, Hlavní třída (ulica Główna), 2022
I pocztówka



czwartek, 1 grudnia 2022

poniedziałek, 28 listopada 2022

Havířov (4)

Hawierzów (havir - górnik) to najmłodsze miasto w Czechach. Miejscowość powstała w okresie socrealizmu i widać to prawie we wszystkich jego dzielnicach. Jest najobszerniejszym przykładem socrealistycznej architektury i urbanistyki jakie widziałem do tej pory. We wspomnianej w poprzednim poście dzielnicy Szubmark odniosłem kolejne wrażenie, tym razem wydawało mi się, że najczęściej spotykaną tu formą biznesu jest zastavarna czyli lombard.

Z cyklu "Przypadkowe miasta", Havířov, 2022


piątek, 25 listopada 2022

Havířov (3)

 Przygodę z Hawierzowem zacząłem od dzielnicy Szumbark na dużym osiedlu zamieszkałym, jak mi się wydawało, prawie wyłącznie przez Romów.

Z cyklu "Przypadkowe miasta", Havířov, 2022


czwartek, 17 listopada 2022

Havířov (2)

Akurati dwa dni temu przeczytałem, że w Hawierzowie, w samochodzie typu śmieciarka, została (nieumyślnie) zgnieciona kobieta, która spała w pojemniku z odpadami. Przeglądając swój zestaw zdjęć widzę zarejestrowane pojemniki oraz ekipę sprzątającą, której przyglądałem się przez chwilę.

Z cyklu "Przypadkowe miasta", Havířov, 2022

Z cyklu "Przypadkowe miasta", Havířov, 2022


Z cyklu "Przypadkowe miasta", Havířov, 2022

Z cyklu "Przypadkowe miasta", Havířov, 2022

Z cyklu "Przypadkowe miasta", Havířov, 2022

Z cyklu "Przypadkowe miasta", Havířov, 2022


czwartek, 10 listopada 2022

Havířov

We wrześniu wsiadłem na motór i pojechałem gdzie oczy poniosą. Na drugi dzień dojechałem do Hawierzowa.

Z cyklu "Przypadkowe miasta", Havířov, 2022

poniedziałek, 31 października 2022

sobota, 29 października 2022

niedziela, 2 października 2022

Gołębie

 Praca, o której pisałem dwa posty wcześniej prawie już skończona, w międzyczasie powstała kolejna. To też inspiracja moją fotografią. Nie malowałem, jak już wspominałem, ponad 25 lat i były to wtedy głównie obrazy abstrakcyjne.



piątek, 2 września 2022