czwartek, 9 lutego 2017

6,6 km

Ulica Stanisława Przybyszewskiego ma 6,6 kilometra. Spokojny spacer w dwie strony zajmie więc około trzy godziny. Kamienice są tylko na niektórych odcinkach. Najwięcej od placu Reymonta do Kilińskiego. Potem jest kilka do skrzyżowania z ulicą Śmigłego-Rydza, a dalej już pojedyncze okazy, w tym rejonie w  latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych dokonano wielu wyburzeń budując nowe osiedla i poszerzając ulicę, która kończy się przy osiedlu Olechów.
Kamienica pod numerem 27 to bardzo prosty budynek, w porównaniu z nią skromna kamienica z numerem 61 ( z posta "Stanisław za Stefana " ) jawi jako całkiem wyszukany budynek z wyoblonymi wnękami okiennymi czy dwiema attykami, bo tak chyba należy nazwać te elementy nad skrajnymi górnymi oknami.

ul. Przybyszewskiego 27, z cyklu 12.000 kamienic, Łódź, 2017

wtorek, 7 lutego 2017

Liny i powrozy.

Przybyszewskiego 12, to budynek po powstałej w 1926 roku fabryce lin i powrozów, była ona jedną z największych fabryk o tej specjalności w kraju. Właścicielami była rodzina Rassalskich.

ul. Przybyszewskiego 12, Łódź, 2017

poniedziałek, 6 lutego 2017

Nigdy nie miałem Nikona

Przy okazji szperania w archiwum znalazłem zdjęcie zrobione o innej porze roku niż obecna i będące świadectwem, że firma chyba przeżywa jakiś kryzys...
A tytuł posta stąd, że choć pierwszy aparat kupiłem samodzielnie za pieniądze wyjęte ze skarbonki już w szkole podstawowej, tj. około 35 lat temu, a potem czynność tę powtarzałem wiele razy to nigdy nie wszedłem w posiadanie żadnego produktu firmy Nikon, czyżby miało się nic w tym kierunku już nie zmienić?


sobota, 4 lutego 2017


Zdjęcie zrobione jakiś czas temu. Ale pasuje do pory roku. Kartkę tę, na jednym z podwórek, przykleił do muru zdesperowany właściciel samochodu po tym jak na miejscu, które odśnieżył  (a śniegu było wtedy bardzo dużo) zaczął parkować inny mieszkaniec kamienicy.

czwartek, 2 lutego 2017

Stanisław za Stefana

Zarzewska − Starozarzewska − Boehmische Linie − Zarzewska − Napiórkowskiego − Boehmische Linie − Napiórkowskiego − majora Stefana Przybyszewskiego − Stanisława Przybyszewskiego

Tak zmieniały się nazwy obecnej ulicy S. Przybyszewskiego.
Ostatnia zmiana to prawdziwy majstersztyk. W 1952 roku ulicę, której patronem był Aleksander Napiórkowski, przemianowano na Stefana Przybyszewskiego działacza komunistycznego pośmiertnie awansowanego na stopień majora. W roku 1990 ulica zmieniła nazwę na Stanisława Przybyszewskiego. Czyli nie zmieniło się nazwisko ani nawet pierwsza litera imienia patrona. W tej chwili zorientowałem się, że nigdy o tym nie miałem pojęcia. W dzieciństwie mieszkałem, a moi rodzice do dziś, w pobliżu ulicy Przybyszewskiego i zawsze wydawało się, że nazwa jest na cześć młodopolskiego pisarza i poety. I dopiero teraz dowiedziałem się, że to był nie ten Przybyszewski.
Przypomina mi to inną zmianę nazwy łódzkiej ulicy. W latach 50-tych zmieniano nazwy głównych arterii polskich miast na Stalina. W Łodzi zrobiono to samo, z tym, że Główna to była mała ulica i to jej nazwę zmienili urzędnicy by zachować Piotrkowską, która to oczywiście była główną ulicą miasta.

ul. Przybyszewskiego 61, z cyklu 12.000 kamienic, Łódź, 2017

wtorek, 31 stycznia 2017

Przybyszewskiego 41

Nie mogłem ustalić jaki adres ma ta kamienica stojąca na rogu ulic Przybyszewskiego i Suwalskiej. Nie było żadnej tabliczki. Ale po przeanalizowaniu adresów sąsiednich budynków wychodzi, że nr 41. Nawet myślałem, że może ma adres przy Suwalskiej, na którą zresztą zapuścić się z aparatem to będzie niezły hardkor.... Obserwator na pierwszym piętrze.

ul.Stanisława Przybyszewskiego 41, z cyklu 12.000 kamienic, Łódź, 2017

niedziela, 22 stycznia 2017

Dookoła Moskwy, ciąg dalszy

Wyprawę odbyłem na nartach biegowych (śladowych). Widoczność chwilami była niewielka. Widziałem stada saren liczące po kilkanaście sztuk, lisy i zające. Natknąłem się też na martwą sarnę i drugą, która wydawał mi się najpierw martwa, ale jak zbliżyłem się do niej zorientowałem się, że jest żywa. Chyba było z nią źle, bo nie zareagowała na moją bliską obecność (kilka metrów). Zastanawiałem się czy nie próbować jej jakoś pomóc, ale był to pusty teren i nie widać było stamtąd żadnej drogi.





sobota, 21 stycznia 2017

Dookoła Moskwy

Jedna fotografia z dzisiejszej wyprawy dookoła Moskwy, jutro wrzucę coś więcej.

Z cyklu Dromomania, 2017

wtorek, 17 stycznia 2017

piony poziomy

Przybyszewskiego 29, z cyklu "12.000 kamienic", Łódź, 2017


17mm ts-e Canona ma trochę dystorsji, ale ogólnie jest nieźle. Patrząc jednak na tę fotografię mam wrażenie, że "wszystko tańczy". Jednak, po sprawdzeniu w Photoshopie liniami pomocniczym, wychodzi, że jest raczej ok. Największy wpływ na wrażenie, że z pionami jest coś nie w porządku ma chyba rynna po lewej stronie, odchylona jest w lewo, a ponieważ to mocny element kompozycyjny to powoduje wrażenie pochylanie się budynków. Na zakłócenia w odbiorze poziomów ma natomiast wpływ mało widzialny "uskok" w kamienicy po lewej stronie. Dwie kolumny okien są bowiem dalej od punktu, z którego została zrobiona fotografia niż dwie kolejne kolumny. Okna nie leżą więc w jednej linii choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że powinny. Podobnie jest z gzymsem, też po lewej stronie. Można na tej fotografii znaleźć dużo więcej elementów, które powodują takie wizualne zakłócenia, jak choćby linie trakcji tramwajowej w stosunku do poziomych linii na paterze środkowej kamienicy. Dodatkowo każde minimalne przesunięcie shifta o tej ogniskowej daje zauważalne zmiany. Do tego jak obserwuję wzrokiem kamienice, które mają przeciętnie 100 - 150 lat, to zdają się zapadać i falować w stosunku do siebie. 

piątek, 9 grudnia 2016

Złoty Smok i Skup Złota

Często tak jest, że pewne szczegóły dostrzegam dopiero przyglądając się zrobionej fotografii. I tak było w przypadku tego zdjęcia. Budynek nie jest kamienicą i zastanawiałem się czy go pokazywać. Ale zobaczyłem złotych sąsiadów.

 Przybyszewskiego 13, z cyklu 12.000 kamienic, Łódź, 2016

wtorek, 18 października 2016

poniedziałek, 17 października 2016

12.000

Chciałbym przywrócić pierwotny cel tego bloga, czyli pokazywać głównie fotografie z cyklu: 12 tysięcy kamienic. Ale może zaproponuję coś pod nowym adresem, z innymi tematami.

Przybyszewskiego 19, Łódź, z cyklu "12.000 kamienic", 2016

środa, 10 sierpnia 2016

Jedynka. Castorama zamiast Grzegorza.

Kontynuując prace nad Jedynką widzę jak "kulturowy krajobraz" doznaje nieustannych przeobrażeń. Szczególnie mocno to odczułem gdy kilka dni temu wróciłem na przejście graniczne do Cieszyna, gdzie dwa lata temu sfotografowałem Grzegorza, chłopaka, który sprzedawał to co się dało upchnąć w przerdzewiałym buso-sklepie. A w zasadzie chciałem wrócić. Dojechałem do Czech, zawróciłem. Budynków nie ma, Grzegorza tym bardziej. Jest Castorama.

"Jedynka", Cieszyn, Grzegorz, przejście graniczne, 2014

"Jedynka", Cieszyn, przejście graniczne, 2014
"Jedynka", Cieszyn, przejście graniczne, 2016

wtorek, 5 lipca 2016

Dzisiejsza fotografia ma zaskakująco wiele wspólnego ze zdjęciem z poprzedniego wpisu.
Po pierwsze, też jestem na tym zdjęciu, a po drugie wiąże się w pewien sposób z projektem "Bałuty - palimpsest", choć powstało chyba w 1989 roku. Druga osoba na fotografii to Tomasz Stegliński, który napisał tekst "Gdy zabawy służyły upadaniu" znajdujący się w książce "Bałuty - palimpsest". Tomek wczoraj umieścił to zdjęcie na popularnym portalu społecznościowym, i mnie trochę zatkało, bo zapomniałem o nim kompletnie.


poniedziałek, 4 lipca 2016

Na blogu Hiperrealizm możecie zobaczyć zdjęcia z otwarcia wystawy Bałuty-palimpsest. Jedno z nich, które oczywiście zrobił Wojtek Wilczyk, wklejam poniżej.


środa, 15 czerwca 2016

Zapraszam na wystawę "Bałuty - palimpsest". Otwarcie 22 czerwca (środa) o godzinie 17.00. w Galerii Bałuckiej (Stary Rynek 2, Łódź).

piątek, 13 maja 2016

"Ojczyzna" na Noc Muzeów

Jutro, czyli w sobotę, w Noc Muzeów będę z "Ojczyzną" i książkami "Bałuty - palimpsest', "Setka" w Warszawie. Galeria - księgarnia Bęc Zmiany (Mokotowska 65). Otwarcie o godzinie 19.00. Wystawa do 6 czerwca. Zapraszam.

sobota, 16 kwietnia 2016

"Ojczyzna" wydrukowana

"Ojczyzna" została upubliczniona nie tylko pod postacią wystawy. Jest także mały album. Tradycyjnie mam trochę egzemplarzy po kosztach niższych niż zakup w księgarniach (bowiem niewielki nakład będzie dystrybuowany w kilku miejscach w Łodzi, Warszawie, a może i w Katowicach).

Koszt  z wysyłką 24 zł. Wystarczy do mnie napisać na maciej@rawluk.pl