poniedziałek, 13 lipca 2026

Czy było warto? (12)

Tym razem pojechałem pociągiem do Gostynina, skąd oczywiście wróciłem do Łodzi rowerem. Jadąc wyobrażałem sobie, że napiszę w tym poście, że przejechałem 110 km i nie zrobiłem ani jednego zdjęcia. Ostatecznie zrobiłem dwa (w kilku wariantach). Pierwsze, tu publikowane, wzmocniło postanowienie, które kiełkowało od jakiegoś czasu, żeby zająć się tematem produkcji cukru w Polsce, głównie mam na myśli fabryki białego proszku (do którego mam niemałą słabość). Otóż jadąc z wymienionego już wcześniej Gostynina (gdzie nie podjechałem do Krajowego Ośrodka Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym) przejeżdżałem obok Cukrowni Dobrzelin i tam zrobiłem pierwsze tego dnia zdjęcie (w kilku oczywiście wariantach). Już wcześniej fotografowałem inne cukrownie, np. w Leśmierzu czy Opolu Lubelskim. Z tą ostatnią jestem w pewien sposób związany. Mieczysław Kieres, dziadek mojej żony, pochodził z Kujaw, w 1939 roku w wieku 21 lat wykonywał loty bojowe jako strzec pokładowy w samolocie PZL.23 „Karaś” 42 Eskadry Rozpoznawczej 4 Pułku Lotniczego. Po 1945 jako także były żołnierz AK "wolał" zmienić miejsce zamieszkania i wyjechał jak najdalej czyli na Lubelszczyznę. Osiedlił się w Opolu Lubelskim gdzie całe potem życie pracował w miejscowej cukrowni, której po jakimś czasie został dyrektorem. Poznałem go w 1994 roku, ostatnim jego życia. Potem wielokrotnie przebywałem i pomieszkiwałem w mieszkaniu w koloni bloków wybudowanych dla pracowników cukrowni (mieszkała tam wtedy babcia mojej żony). Pamiętam jak wczesną jesienią zaczynała się "kampania cukrownicza", wielka ceglana cukrownia w mglistych oparach pracowała 24 godziny na dobę. Na olbrzymim placu rosła hałda buraków zwożonych przez plantatorów. Rozjeżdżone, wielki buraki zalegały okoliczne drogi (wypadały z przyczep holowanych przez ciągniki lub z ciężarówek), a powiatowe miasteczko całymi tygodniami spowite było specyficznym zapachem wysłodków. 

Dobrzelin i zbiornik Cukrowni Dobrzelin, 2026



 



sobota, 11 lipca 2026

Czy było warto? (11) Panoramy (26)

 Jadąc dalej jechałem przez obszar pól i dużych farm wiatrowych. Tu akurat widać jeden wiatrak, ale było ich w okolicy mnóstwo na rozległym obszarze.


 

czwartek, 9 lipca 2026

Czy było warto? (10)

 


Z Opatówka dotarłem do wsi Staw gdzie najpierw zaintrygował mnie jej układ wskazujący, że może być to całkiem stara miejscowość. I nie pomyliłem się, bo Staw lub Staaf wymieniony był już w dokumencie z w 1377 roku. Chwilę potem zaciekawiło mnie niezmiernie ogłoszenie, w którym zapraszano do zbioru ogórków z samolotu. Poczułem, że coś kryje się nieoczywistego w tym poszukiwaniu pracowników i że chyba niewiele wiem o samolotach, skoro można zbierać z nich ogórki (lub niewiele wiem o ogórkach). Po sprawdzeniu poczułem się trochę rozczarowany, samolotem okazała się bowiem samojezdna platforma polowa. Maszyna ta ma długie, rozkładane skrzydła, nad którymi w pozycji leżącej pracują zbieracze, przesuwając się powoli nad polem. Pozwala to na zbiór nawet kilkunastu rzędów jednocześnie w bardzo szybkim tempie. Maszyna zwana jest także ogórkolotem. Prawie jak w Tytusie....

czwartek, 18 czerwca 2026

Czy było warto? (6)

Ten rowerowy "trip" był krótszy od poprzedniego z Opoczna do Łodzi, 50km. Aparat wyjąłem z torby tylko raz, a to zdjęcie przy ulicy Baltazara Gąbki zrobiłem telefonem.


Swędów, woj. łódzkie, 2026


poniedziałek, 15 czerwca 2026

Wielka Polska - suplement

Nie chodzi mi o dodatek do diety patriotycznej, chciałem wspomnieć czym fotografia z postu ponieżej była zarejestrowana. Był to używany aparat, który kupiłem poprzez znaną platformę kup-sprzedaj i przyleciał do mnie z jego ojczyzny, czyli Japonii. FUJIFILM GS645W Professional. Lubiłem ten sprzęt. Czy żałuję, że go sprzedałem kilka lat temu? Nie wiem. Nie mam szczególnego pomysłu na analogową fotografię (mam jeszcze dewa aparaty) i zniechęca mnie głównie trud skanowania. Zeskanowałem samodzielnie w życiu tysiące fotografii, głównie diapozytywów na swoim Minolta Dimage Multiscan Pro, który jak go kupiłem był droższy niż samochód, którym przywiozłem skaner z Warszawy. Tak więc Wielką Polskę sfotografowałem przy pomocy Fujifilm GS645W na negatywie Kodaka (pewnie to była Portra 400). Zdjęcie 2 posty poniżej zarejestrowałem też na kamerze Fujifilm, tylko na cyfrowym GFX 100RF. Ale jest to jpg prosto z aparatu, nie chciało mi się na razie pracować z RAW-em, w którym obrazek jest oczywiście też zapisany. Wracając do analogowego Fujifilm GS645W to naświetlał 15 klatek w formacie 6x4,5 czyli w proporcjach 4:3 czyli takich samych jak natywne proporcje na cyfrowym Fuji GFX 100RF. Miał także bardzo ostry obiektyw 45mm, odpowiednik 28mm dla małego obrazka. I uwaga, mój cyfrowy Fuji ma obiektyw 35mm co jest ekwiwalentem 28mm na tzw. pełnej klatki. Widzę więc sporo podobieństw, które uświadomiłem pisząc ten post. Więc mam dowód, że kupno tego "nietaniego" sprzętu nie było fanaberią, a logicznym posunięciem.

zdjęcie z showa-store

 

sobota, 13 czerwca 2026

Wielka Polska - 15 lat później

 Prawie 15 lat temu (nie pamiętam dokładnie) zrobiłem zdjęcie do cyklu "Ojczyzna", które znalazło się także w książce pod tym samym tytułem. Było też na wystawie w galerii Olimpus. Zostałem też kiedyś za nie zrugany przez jakiegoś "patriotę" za opublikowanie go na Facebooku 11 listopada. Nie mogłem sobie przypomnieć dokładnej lokalizacji tego wiejskiego boiska, pamiętałem tylko, że to na pewno było województwo łódzkie. I właśnie kilkanaście dni temu, jadąc na rowerze z Opoczna do Łodzi, mimo, że miejsce się zmieniło, nie miałem wątpliwości to było tutaj.

 

Lubiatowo, woj. łódzkie, około 2011 r

 

piątek, 12 czerwca 2026

Czy było warto ? (5)

Podczas jazdy rowerem, do której się odwołuję w poprzednich kilku postach, zrobiłem jeszcze jedno, ostatnie zdjęcie. I z tych kilku fotografii tego dnia ta jest chyba dla mnie najważniejsza. A dlaczego? O tym w kolejnym wpisie...

Lubiatowo, woj. łódzkie, 2026


środa, 10 czerwca 2026

Czy było warto? (4) Panoramy (23)

 Chwilę później, mam na myśli dwa posty wstecz, zarejestrowałem kolejną panoramę. Jest na obrazie wiele elementów jak na małą wieś. Całkiem stary krzyż (napis 1878r), element infrastruktury punktowej systemu transportu zbiorowego czyli przystanek komunikacji zbiorowej, ławka, kosz na śmiecie, skrzynki Poczty Polskiej, a w oddali widać nawet farmę wiatrową. No i ja jestem na fotografii.

2026 r

 

niedziela, 7 czerwca 2026

piątek, 5 czerwca 2026

Czy było warto? Panoramy (21)

Wolbórz, 2026


Tytuł nawiązuje do mojego pytania 2 posty wstecz.  Jechałem więc na rowerze z Opoczna do Łodzi. W tym rejonie Polski nieczęsto pojawia się coś znaczącego w krajobrazie, To nie Dolny czy Górny Śląsk. Można tak jechać i jechać w monotonnym krajobrazie, mijając od czasu do czasu nie do odróżnienia wsie i czasem pojawi się małe, do bólu nieciekawe miasteczko. Po prawie 50 km jazdy po raz pierwszy wyjąłem aparat. Wolbórz. Wokół było czysto i schludnie, ogólnie zwyczajnie i całkiem dostatnio, ale w sumie na niczym nie dało się na dłużej zatrzymać wzroku, tylko ten baner przykuwał uwagę. Czy było warto?

wtorek, 2 czerwca 2026

Czy było warto?

Przejechałem dzisiaj na rowerze 95 km. Zrobiłem trasę z Opoczna, gdzie dostałem się pociągiem, do Łodzi. Jadąc już trzecią godzinę pomyślałem, że chyba nie będzie żadnego zdjęcia. Ostatecznie zrobiłem kilka. Czy było warto? Za kilka dni pokażę je na blogu, ale czy to pomoże odpowiedzieć na tytułowe pytanie?

poniedziałek, 1 czerwca 2026

"Port Polska- Centralny Port Komunikacyjny - Centralny Port Lotniczy - Port Solidarność" (21)


"Port Polska- Centralny Port Komunikacyjny - Centralny Port Lotniczy - Port Solidarność", 2026

Ten sam obiekt widziany z większej odległości. Jasne prostokąty na ziemi to ślady po sąsiednich domach, które zostały wyburzone w pierwszej kolejności.

piątek, 22 maja 2026

"Port Polska, Centralny Port Komunikacyjny, Centralny Port Lotniczy, Port Solidarność" (17)

Od czterech lat fotografuję obszar, który ma zmienić się w lotnisko z przyległościami, inwestycja  najbardziej znana jest pod nazwą CPK (Centralny Port Komunikacyjny), jej najbardziej aktualna wersja to Port Polska (wcześniej podawane były inne jeszcze nazwy: Port Solidarność czy Centralny Port Lotniczy).
Ostatnio byłem tu ostatniego dnia marca tego roku.

"Port Polska, Centralny Port Komunikacyjny, Centralny Port Lotniczy, Port Solidarność", 2026