czwartek, 24 września 2015

Pomniki Wojny

Biorę udział w konferencji / wystawie pt."Pomniki Wojenne. Formy, Miejsca, Pamięć", która odbędzie się 28 września 2015 roku w Galerii ASP Piotrkowska 68, w Łodzi.

Bobolin, Pomniki Wojny, 2015
Przygotowałem materiał, który nazwałem "Pomniki Wojny'.
Kiedy analizowałem zagadnienie pomników wojennych, aby wybrać własny obszar działania, zdecydowałem się przyjrzeć ocalałym schronom / bunkrom. Wydały mi się interesujące także w kontekście pomników wojennych. Wyprowadzając analogię od pomników przyrody, nazwałbym je pomnikami wojny. Do stania się pomnikami predestynuje je ich trwałość, często monumentalizm, odrębność w otoczeniu, co w połączeniu z pamięcią o tym do czego były przeznaczone czyni, że na takie określenie w pełni zasługują. Pomniki wojenne od pomników wojny różni to, że nie zostały wybudowane intencjonalnie jako formy pamięci. A w pewnym sensie nimi się stały. To ostańce, jak w przyrodzie jednostkowe okazy, które z różnych powodów przetrwały w zupełnie zmienionym już otoczeniu, zyskując dzięki temu nowe znaczenie. Część umocnień odmalowanych w żywe (!) barwy maskujące i opatrzone stosownymi tabliczkami pełni zresztą dziś funkcję quasi pomników. Bywają lokalną atrakcją krajoznawczą, wokół nich budowane są parkingi dla zwiedzających, a troskę nad nimi rozciągają rozmaite grupy miłośników militariów.
Sam się do nich nie zaliczam. Ale wypada wspomnieć, że na terenie Polski, bo tym obszarem się zajmuję,  oprócz rodzimych budowli są bunkry niemieckie, rosyjskie, radzieckie i austriackie
Zestaw fotografii zawiera zróżnicowane obiekty zarówno pod względem wielkości jak i kondycji. Zadeklarowałem się jako osoba nie interesująca się militariami, co więc powoduje, że temat wydaje mi się ciekawy? Najbardziej pociąga mnie pokazanie bunkrów w kontekście ich współczesnego otoczenia, które albo je ignoruje, albo wykorzystuje w zaskakujący sposób. Dlatego nie skupiałem się na np. monumentalności, formie czy specyficznej grozie emanującej z budowli. Nie szukałem jakiegoś formalnego sposobu na sfotografowanie schronów, jak na przykład zrobił to Jonathan Andrew, fotografując je nocą, często zimą i oświetlając sztucznym światłem. Interesowały mnie zastane i naturalne dla tych obiektów i towarzyszących im przestrzeni sytuacje.



 "Sokół", Jastarnia, Pomniki Wojny, 2015

Sfotografowałem kilkadziesiąt bunkrów (schronów).  Na wystawę wybrałem 11 prac. Część wybranych obiektów to uznane atrakcje turystyczne, ale są tu także mało znane, by nie powiedzieć porzucone. Opowiem o kilku wybranych fotografiach.
Zdjęcie bunkrów na plaży w Bobolinie nazwałem nieformalnie "zaślubiny z morzem III", zaślubin tych dokonali nie generał J.Haller czy berlingowcy, ale współczesne trzy nastolatki uwieczniając to zdarzenie napisem "były my tu: Marta i Kasia z Justyną". Kolejną wybraną pracą jest bunkier w mieście Koło. Położony jest na osiedlu Kolejowa i jest podobno pod względem konstrukcji wyjątkowy w skali całego kraju. To poniemiecki schron Unterstand typ 621 - podwójny, dla 12 żołnierzy z dobudowanym Tobrukiem (małym schronem do prowadzenia ognia okrężnego). Współcześnie stoi w samym środku osiedla, o metry od okien i balkonów bloków z płyty, pomiędzy kwiaciarnią Sasanka (można kupić wieńce) a sklepem spożywczym. Podobnie sfotografowałem bunkier z Rudy Śląskiej. To obiekt pod nazwą punkt oporu Godula wchodzący w skład Obszaru Warownego Śląsk. Ciężki schron bojowy nr 19. Jak można się dowiedzieć, wybudowany został w najwyższej na Śląsku  klasie odporności ” E ”. Grubość ścian narażonych na bezpośrednie trafienie wynosiła 2,1m. a bocznych 1,3m. Posiada kopułę obserwacyjno-bojową i półkopułę pancerną. Uzbrojony był m.in. w 3 ckm ( ciężki karabin maszynowy ) wz. 30, kal. 7,92 mm. i dwa rkm ( ręczny karabin maszynowy ) wz. 28 kal. 7,92 mm. Obiekt często "okupowany" przez miejscowych ze względu na bliskie położenie bloków mieszkalnych jest zamknięty. Na zdjęciu pokazałem jego panzerwerk czyli kopułę pancerną na tle jednego z bloków osiedla, gdzie na balkonach mieszkańcy suszą pranie, odpoczywają bądź pracują, np. poprawiając położenie anten satelitarnych. Kolejnym motywem, który wyróżniłem jest bunkier na stacji benzynowej przy drodze krajowej nr 92, miał być wsparciem dla 17 i 25 Dywizji Piechoty, dziś stanowi wsparcie dla szyldów reklamujących CB-radia.
W cyklu "Pomniki wojny" także wyróżniłem kolejny obiekt położony nad morzem. Jest to bunkier Sokół w Jastarni (opis). Ciężki schron bojowy, przeznaczony dla broni maszynowej. Grubość ścian zewnętrznych: 125-330 cm. Grubość pancerzy w ścianach 25 mm. Grubość kopuły pancernej 180-200 mm. Obiekt zapewniał ochronę przed uderzeniem pocisku o kalibrze 220 mm, przy jednokrotnym trafieniu w dane miejsce. Położony jest obecnie na terenie kempingu niezwykle popularnego wśród windsurfingowców i kitesurferów. Mimo, że jest okazałych rozmiarów można go na pierwszy rzut oka nie dostrzec. I to nie ze względu na maskujące barwy, którymi jest pokryty. Raczej przez wielość wizualnych bodźców: plażę, pomost, plac zabaw, krzywe latarnie, sztuczne palmy, reklamy i  unoszące się wszędzie olbrzymie latawce do holowania kitesurferów. Bunkier w słoneczną pogodę otoczony jest miłośnikami wodnych sportów, którzy w kapokach i kaskach, dzierżąc z trudem swoje deski przedzierają się przez łopoczące reklamy znanej firmy produkującej kamery sportowe, na których widać nomen omen napis: be hero.
Wizualnym kontrastem fotografii tego dużego bunkra jest zdjęcie jednoosobowego schronu koło Oświęcimia. Takich konstrukcji jest tam więcej, stoją przy drodze lub w szczerym polu otoczone zbożem.

 Unterstand typ 621, Koło, Pomniki Wojny, 2015

Przy DK92, Pomniki Wojny, 2015

Punkt Oporu "Godula", Ruda Śląska, Pomniki Wojny, 2015

einmannbunker, okolice Oświęcimia,  Pomniki Wojny, 2015



 

poniedziałek, 21 września 2015

No i proszę zmiana...

Dziś Rada Wydziału Sztuk Wizualnych ASP w Łodzi zatwierdziła zmiany nazw pracowni w Katedrze Multimediów. Od dziś prowadzę Pracownię Dokumentu Fotograficznego.

Koledzy zaś:
Pracownia Fotografii – Relacje z przestrzenią (prof. Grzegorz Przyborek)
Pracownia Obrazowania Fotograficznego (dr hab. Marek Domański)
Pracownia Fotografii i Działań multimedialnych (dr Artur Chrzanowski)

Młodzieży, która zadajesz sobie pytanie - gdzie studiować fotografię - pomyśl o Łodzi! W przyszłym roku na egzaminach wstępnych chyba nie będzie już egzaminu praktycznego z rysunku i malarstwa, co do tej pory skutecznie odstraszało sporą grupę chętnych na nasz kierunek.

wtorek, 23 czerwca 2015

książka Bałuty - palimpsest

Z materiału o Bałutach powstaje książka. Wszystko już prawie jest.
Zostało jeszcze doszlifować niektóre elementy. Potem druk.
Na wspieramkulture.pl staram się pozyskać trochę funduszy do tych które mam. 
Jeśli kogoś z Was zainteresuje ta książka to wsparciem jej wydania jest zamówienie egzemplarza przed jej drukiem (to koszt 25 zł).
Propozycja dla odwiedzających mój blog.
Za wpłatę 40 zł na http://wspieramkulture.pl/projekt/998-Baluty-palimpsest przyślę dwie książki; "Bałuty - palimsest" i 'Post(a) Romana".
W obu są zdjęcia i jest co poczytać, w Post(a) Romana są świetne teksty Bogdana Bujały, jeden z nich czytał ostatnio w Trójce Dariusz Bugalski, o czym pisałem we wcześniejszym poście.
W książce o Bałutach oprócz mojego tekstu, będą napisane przez Olę Sumorok, Wojciecha Wilczyka i Tomasza Steglińskiego.
Na wspieramkulture.pl nie ma wyszczególnionej opcji prezentu dwóch książek za 40 zł, to jest propozycja dla odwiedzających ten blog (mogę ją zaoferować tylko dla10 osób). Wystarczy wesprzeć projekt kwotą 40zł, a ja otrzymam od wspieramkulture informacje do kogo książki wysłać.
Namawiam, bo książki są interesujące, kwota wydaje mi się skromna (zwłaszcza z wysyłką), a mi będzie łatwiej i w szlachetniejszej formie ją wydać.
Poniżej kilka zdjęć wydanej Post(a) Romana. Zastosowaliśmy w niej kilka fajnych rozwiązań.




piątek, 19 czerwca 2015

piątek, 12 czerwca 2015

Post(a) Romana


Post(a) Romana już jest. Zostało mi tylko kilka wolnych egzemplarzy. Jeśli ktoś byłby zainteresowany to mogę przesłać. Koszt 35 zł z wysyłką.
Uprzedzam, to nie jest podarty egzemplarz ani sfotografowany z blikami :-)

wtorek, 5 maja 2015

Bałuty czy Setka ?

To zdjęcie, do cyklu o sklepach z alkoholem pt."Setka"zrobiłem w miejscu, gdzie realizuję przedsięwzięcie o Bałtach.
A skany robiłem na swoim Minolta Scan Multi Pro, skanując jako slajdy i odwracając. Co nie jest zawsze łatwe, ale efekty są inne (porównując na przykład z poprzednimi fotografiami z Bałut).

Sklepy alkoholowe, "Gul, Gul", Łódź, 2015

Sklepy alkoholowe, "Gul, Gul", Łódź, 2015

piątek, 3 kwietnia 2015

gs645w

Z kraju kwitnącej paproci dotarł do mnie niedawno taki sprzęcik.
Przydał mi się już na Bałutach, gdzie jest ciasno i 80mm w 6x7 to czasem za dużo. Ogólnie to staram się fotografując Bałuty unikać zbyt szerokich obiektywów, za bardzo zmieniają rejestrowaną przestrzeń.


piątek, 27 marca 2015

razem z Dłubakiem

Nie mam czasu na umieszczanie nowych postów, a coś się tam ciągle robi.
Jak się wydostanę na powierzchnię, to będę wrzucał.
Wiadomości z ostatniej chwili są takie, że 31 marca, o godzinie 18 otwieramy wystawę, w Galerii Piotrkowska 68 w Łodzi.
Na wystawie będę oczywiście nie tylko razem z pracami Z. Dłubaka, ale w doskonałym towarzystwie kilkunastu osób.


piątek, 20 lutego 2015

wtorek, 27 stycznia 2015

Wschodnia 57

 Łódź, Wschodnia 57

Ulica Wschodnia to prawie same kamienice. Z czego większość to niezłe okazy. Ta w kolorze, który nie istnieje. Nie istnieje bo Fizyka nie przewiduje barwy różowej, sprawdźcie. Fajny jest ten taras na górze. Witryny sklepowe to niezły miks. Ponieważ nie widać szczegółów na całości zdjęcia wspomogę się detalami.
Przechodzę tu co jakiś czas i do głowy mi nie przyszło, że jest tu jakieś miejsce, żeby wejść i posiedzieć. Dopiero na fotografii zauważyłem Plotkę Renkę. Czyli lokal bez dymka, na zdjęciu akurat obok człowieka z dymkiem. 

 Są też pazurki.

I czapki design i Artysta Plastyk.

No i sklep szpiegowski. To chyba kamienica do serii Widzę co wiem, jeśli ktoś jeszcze pamięta tamte moje wpisy.

środa, 21 stycznia 2015

Apartament Davida Lyncha

Łódź, Hotel Centrum

Dzisiaj miałem fotografować ulicę Wschodnią. Po drodze minąłem wyburzany hotel Centrum. Miałem przy sobie tylko shift 17 mm. Szkoda, że nie wziąłem trzydziestki piątki. Miałem zupełnie inny, fajny kadr, ale nie na siedemnastkę.

czwartek, 15 stycznia 2015

W najnowszym numerze internetowego kwartalnika Mono można poczytać o moim przedsięwzięciu realizowanym kilka lat temu, i trochę obejrzeć.


czwartek, 8 stycznia 2015

Post(a) Romana (2)



Kolejny obrazek z Post(a) Romana.

Jeszcze raz zachęcam do kupna książki przed jej drukiem. Można to zrobić bezpiecznie tutaj Post(a) Romana. Książka powinna sprawić Wam sporo radości, dzięki fajnym tekstom, dużej ilości zdjęć i swojej dopracowanej formie, o co się staramy. Dodam tylko, że planowana zbiórka crowdfundingowa nie pokrywa wszystkich kosztów. Dołożymy z własnych kieszeni. Z racji tego, że dość istotnie do powstania materiału przyczynił się mój 40 letni Ogórek kontaktowaliśmy się w sprawie mecenatu nad projektem z Volkswagenem. Niemiecka centrala wyraziła zainteresowanie, ale odesłała nas do polskich oddziałów firmy, a tam chyba nawet nikt nie przeczytał dostarczonych materiałów. Książki będą podpisane, można też zażyczyć sobie dedykacji dla wybranej osoby i ją sprezentować.


sobota, 3 stycznia 2015

Post(a) Romana

Post(a) Romana to książka, którą  razem Bogusławem Bujałą zamierzamy wydać w tym roku. Materiał jest pokłosiem naszej podróży po Rumunii. Polecam go szczególnie ze względu na teksty. Zdjęcia też będą i to całkiem sporo, około połowę objętości książki. Fotografie raczej nietypowe jak na mnie. Podczas podróży byłem kierowcą i operatorem kamery, robiłem bowiem film. W Post(a) Romana wykorzystuję zdjęcia robione aparatem, ale też klatki z materiału filmowego. Część kosztów potrzebnych do wydania książki poniesiemy sami, ale o kolejną część staramy się na crowdfundingowym portalu wspieramkulture.pl. Jeśli ktoś z Was chciałby mieć tę książkę to proszę o wsparcie projektu. Wsparcie polega na tym, że można książkę zamówić przed jej drukiem wpłacając niedużą kwotę. Namawiam. Książka powinna być dobrze zaprojektowana i fajnie wydana.





piątek, 2 stycznia 2015

Przewoźnika całuj z promu

Tym postem kończę na razie z krainą chmielu i tytoniu. Dziś kilka obrazków związanych z przeprawą promem przez Wisłę, z którego co jakiś czas korzystałem. To prom, który nie wykorzystuje stalowej liny, jak zazwyczaj funkcjonują rzeczne promy, tylko ma doczepioną do burty łódź motorową. Ta przeprawa za chwilę zniknie za sprawą mostu budowanego pomiędzy Solcem a Kamieniem. Miejscowi straszą, że jak most zostanie zbudowany to będzie wojna. Przetrwała bowiem pamięć o poprzednim moście, który w tym samym miejscu oddany został do użytku w lipcu 1939 roku, a we wrześniu tego samego roku już go nie było.
Na zdjęciach widać Srebrnego Szerszenia. Ten Garbus to mój pierwszy samochód. Fotografie mają więc prawie 20 lat. Kupiłem go po tym jak w Monachium w 1995 roku zdobyłem na konkursie Talente złoty medal rządu Bawarii za instalację. A potem tę pracę kupiły ode mnie Targi Monachijskie za 2 tys marek, co było wtedy dla studenta sporą sumą. Szerszenia miałem 6-7 lat, była to wersja zrobiona w Meksyku. Zjeździłem nim cały kraj, śpiąc w nim niejednokrotnie. Robiłem wtedy dużo zdjęć do przewodników turystycznych.
Fotografie z dwóch ostatnich postów były, oprócz dwóch, robione na diapozytywach. Mały obrazek Canonem T90 i Contaxem G1, a średni to Mamiya 645.


Na tym zdjęciu widać, że droga do promu kończy się kilkadziesiąt metrów za wcześnie. Prom normalnie cumuje za tą widoczną kępą drzew, bo tam jest dopiero naturalny brzeg rzeki. Droga jest więc podtopiona.

Na takich sytuacjach korzystali przewoźnicy łodziami. Z tym, że o transporcie samochodu trzeba było zapomnieć. Przepłynięcie nurtu Wisły dla sterującego pychówką było sporym wysiłkiem.

Tu widać prom z podczepioną łodzią motorową. Załoga to sternik w łodzi, kapitan zbierający kasę i najniższy rangą pomagier odpowiedzialny za opuszczanie trapu.

Ten slajd był zrobiony chwilę po tym jak prom przewiózł (na kilka razy) orszak weselny. Ślub był po jednej stronie rzeki, a wesele po drugiej. Młodzi zostawili załodze wódkę i mnóstwo kiełbasy. Do zdjęcia "Kapitan" kazał wódkę schować.

A to sprzęt znaleziony w jednej z okolicznych wsi. Mały prom z kabiną z karoserii z Nysy.