czwartek, 26 września 2013

Sukcesja (5)


 Opuszczony Klub Sportowy przy Wólczańskiej



Tereny dawnych zakładów Anilana. Tereny moich wypraw, w latach 70-tych chodziliśmy tam po szklane kulki, które można było znaleźć wzdłuż biegnących tu torów kolejowych. Koledzy ciągle mówili, że grozi nam śrut solny w dupę, ale nigdy nie dostałem. Były tam miejsca gdzie zbierała się woda (nawet kiedyś przynieśliśmy tam rybki ze stawu na Księżym Młynie). Nie mówię o lagunach osadowych, tylko o miejscach gdzie gromadziła się woda opadowa. Nie były w ogóle zarośnięte, był to wtedy krajobraz księżycowy. A przez te trzydzieści lat zrobiły się prawdziwe jeziora z trzcinami i pałką wodną. Anilany oczywiście już nie ma.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza