piątek, 26 września 2014

Dzienniki skuterowe

W najbliższym czasie trochę zdjęć z drugiego wyjazdu do gminy Szczerców.

Dzienniki skuterowe, gmina Szczerców, 2014


Zoomera kupiłem kilka lat temu. To sprzęt, którym bawi się młodzież w Japonii i USA, przerabiając go na niezliczone sposoby. I bez przeróbek jest interesujący. Pierwowzorem był desantowy skuter Motra produkowany też przez Hondę. Kupując go nie miałem absolutnie żadnego doświadczenia w jeździe jednośladami. Dosłownie. Nigdy wcześniej nie kierowałem żadnym motorowerem, skuterem czy motocyklem Jak wspomniałem transakcja odbyła się w Gliwicach. Była to dzielnica domków jednorodzinnych. Potrenowałem chwilę na osiedlowych uliczkach i ruszyłem do Łodzi. Miałem przy sobie kask rowerowy i okulary przeciwsłoneczne, z których zaraz wypadło mi jedno szkiełko. Do Łodzi było bardzo daleko. Dodatkowo nie mogłem i nie chciałem jechać głównymi drogami, a to jeszcze wydłużało trasę. I jeszcze skuter był zablokowany do nikczemnej prędkości 45km/h. (Może to i dobrze). Jechałem 8 godzin. Był początek jesieni. Wziąłem ze sobą z Łodzi jakąś kurtkę, ale już po chwili kupowałem gazety w kioskach żeby się ocieplić. Dotarłem nocą zmarznięty tak, że żadna kamera termowizyjna by mnie nie zarejestrowała.




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza