czwartek, 30 października 2014

Odwróciłem się.

Postanowiłem się odwrócić. Jak już pisałem, na wprost, w odległości 15m, mam sklep alkoholowy. Jak odwrócę się o 180 stopni, to mam na szczęście ogród. Choć mieszkam w środku miasta w kamienicy to uprawiam na zewnątrz figi, agrest, porzeczki. Próbowałem dynie, ale przegrałem ze ślimakami. Posadziłem mnóstwo roślin kwitnących, są też drzewa, niektóre duże. Kilka lat temu, jedno z drzew wyciął szalony sąsiad. Zostawił ogołocony, kilkumetrowy pień. Widok był przykry. Posadziłem pod kikutem kokornak, takie pnącze o wielkich liściach. Patrzyłem dziś jak różnie przebarwione są na nim liście. Od jeszcze zielonych do ciemno brązowych. Sfotografowałem część z nich, a potem z Tymonem zanieśliśmy je do przedszkola. I młodzież na chwilę nawet porzuciła zabawy w spidermanów.











Liście są naprawdę duże.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza