![]() |
| Z cyklu "Przypadkowe miasta", Michalovce, Słowacja, 2025 |
![]() |
| Z cyklu "Przypadkowe miasta", Michalovce, Słowacja, 2025 |
Latem w roku, który właśnie się skończył, chciałem samotnie, na rowerze, wjechać do Ukrainy i jeden dzień przeznaczyć na fotograficzny rekonesans Użhorodu. Mimo, że o piątej rano stawiłem się na granicy na rowerze, nie udało mi się jej przekroczyć — pogranicznicy nie wpuścili mnie, tłumacząc, że jednośladem bez silnika mogę wjechać do Ukrainy jedynie przez przejście w Ubli, a nie w Vyšné Nemecké. Było to tego dnia trudno wykonalne, ponieważ musiałbym przejechać rowerem około 150 km, z czego blisko 100 km głównymi drogami przeznaczonymi dla ruchu samochodowego. Nie miałem ani czasu, ani ochoty ryzykować. Rozczarowany spoglądałem na mapę i wtedy pomyślałem, że z Camp Rybarik (koło wsi Kaluža), gdzie tej nocy spałem w mojej Hondzie Element razem z rowerem Specialized, jest zaledwie 8 km do miasta Michalovce. W tej sytuacji idealnie pasowało ono do realizowanego przeze mnie od kilku lat cyklu pod roboczą nazwą „Przypadkowe miasta”.