piątek, 15 listopada 2013
środa, 13 listopada 2013
Kamienice na Kilińskiego (6)
Kilińskiego 120
Kilińskiego 118, ten budynek nie wygląda na kamienicę, natomiast jak się wejdzie na podwórko, to okazuje się, że jest częścią małej kamienicy
Kilińskiego 116
Kilińskiego 114
Kilińskiego 113
Kilińskiego 104
Kilińskiego 112
Kilińskiego 107, to nie kamienica
Kilińskiego 105
Kilińskiego 100
Kilińskiego 96, zdjęcie złożone z kilku części
Kilińskiego 94
wtorek, 12 listopada 2013
niedziela, 10 listopada 2013
piątek, 8 listopada 2013
Deszcz
W środę wieczorem robiłem zdjęcia z Andrzejem Chętko. To on miał pomysł i wybrał lokalizację. Kadr z podwórkiem i wieżą kościoła Jezuitów jest mu potrzebny do wydawnictwa towarzyszącego XXII Festiwalowi "Człowiek w zagrożeniu". Andrzej robił materiały chyba do wszystkich jego edycji . W poprzednich projektach wykorzystywał np. zdjęcia swojego przyjaciela Krzysztofa Millera.
Tego wieczoru lało jak cholera, a my nie mieliśmy parasola. Znaleźliśmy tekturę, a w zasadzie to ją pożyczyliśmy (wydaje mi się, że uczynna kobieta z pobliskiego antykwariatu myślała, że będziemy na niej spać), i tak zrobiliśmy pierwsze kadry. Potem weszliśmy do otwartej jeszcze stolarni w podwórku i w drzwiach, osłonięty od deszczu, kontynuowałem zdjęcia. Chwilę, gdy Andrzej wyłonił się zza drzwi i oświetliła go jarzeniówka, skwapliwie wykorzystałem.
czwartek, 7 listopada 2013
Kami (1)
Szykuje mi się nowy wątek. O kioskach firmy "Kami" pisałem w Widzę co wiem (4). Te plastikowe budki doskonale wyrażają nasz stosunek do przestrzeni publicznej. Widzę także, w ich obecnym stanie i pełnionej funkcji, rodzaj zapisu o ostatnich 25 latach w Polsce. Tak więc będą tu gościć co jakiś czas.
Taki kiosk, jak się dowiedziałem, został kiedyś sporym nakładem środków przywieziony z Łodzi do jednego z miast w Niemczech Zachodnich, gdzie stanął przez jakiś czas w reprezentacyjnym miejscu. To projekt, który był efektem polsko-niemieckiej współpracy pomiędzy studentami kulturoznawstwa na Uniwersytecie Łódzkim i studentami Stosowanych Sztuk Performatywnych na Justus Liebig Universitat w Giessen.
Ta buda na mojej fotografii wygląda tak, jakby te jaja kury tam właśnie składały. Zdjęcie zrobione w niedzielę. Byłem tam kilka dni później i okazuje się, że to kiosk działający. Jaja są świeże.
Taki kiosk, jak się dowiedziałem, został kiedyś sporym nakładem środków przywieziony z Łodzi do jednego z miast w Niemczech Zachodnich, gdzie stanął przez jakiś czas w reprezentacyjnym miejscu. To projekt, który był efektem polsko-niemieckiej współpracy pomiędzy studentami kulturoznawstwa na Uniwersytecie Łódzkim i studentami Stosowanych Sztuk Performatywnych na Justus Liebig Universitat w Giessen.
Ta buda na mojej fotografii wygląda tak, jakby te jaja kury tam właśnie składały. Zdjęcie zrobione w niedzielę. Byłem tam kilka dni później i okazuje się, że to kiosk działający. Jaja są świeże.
wtorek, 5 listopada 2013
Kamienice na Kilińskiego (5)
Kilińskiego 153
Kilińskiego 151
Kilińskiego 150
Kilińskiego 148
Kilińskiego 136a
Kilińskiego 129, to raczej dom niż kamienica
Kilińskiego 127
czwartek, 31 października 2013
wtorek, 29 października 2013
Z dedykacją dla Wojciecha Wilczyka
Odwołanie
się do prac Wojciecha Wilczyka jest oczywiste nie tylko z powodu grafitti. Bo to nie jedyna koincydencja.
Ostatnio bowiem fotografuję kamienice na obszarze getta. I oprócz ujęć
pojedynczych kamienic nie mogłem nie zrobić także tego kadru.
Zdjęcia wykonane na terenie dawnego Litzmannstadt Getto będę
chciał wykorzystać nie tylko w projekcie 12.000 kamienic, ale w pogłębionym
materiale o tym miejscu. W przeciwieństwie do
warszawskiego, łódzkie getto pod względem tkanki architektonicznej w wielu miejscach prawie nie zostało zmienione.
niedziela, 27 października 2013
piątek, 25 października 2013
Kamienice na Kilińskiego (4)
Kilińskiego 201
też Kilińskiego 201
Kilińskiego195a, to nie kamienica
Kilińskiego 180
Kilińskiego 178
Kilińskiego 176, na górze jedno okno oryginalne, okrągłe, drugie na miarę naszych czasów i możliwości
Kilińskiego 172, to chyba była kamienica, bo już nie wygląda.
Kilińskiego 164
Kilińskiego 162
Kilińskiego 158
Kilińskiego 156
Kilińskiego 152, tu nie chciałbym nigdy przyjść.
środa, 23 października 2013
Rewolucji 1905 r.
To jest doskonały przykład pokazujący jeden z powodów, że warto dokumentować łódzkie kamienice. Bo jak pisałem znów stają się "piękne" i "nowe". I niech zasłona miłosierdzia spadnie na ten fiolet. No nie mogę. Patrzeć.
Ale, niespodzianka. Miła. Byłem dzisiaj zrobić zdjęcie w bardziej rozproszonym świetle i fioletu już nie ma. Tylko przełamana szarością biel. Więc to jednak próba była.
poniedziałek, 21 października 2013
niedziela, 20 października 2013
Widzę co wiem (4)
Przypominam sobie, że mając
dwadzieścia jeden lat byłem studentem pierwszego roku ASP.
Młodzieńcem, który myślał, że właśnie zacznie się coś dziać
w jego życiu. Nie zarobiłem jeszcze ani złotówki, nie miałem
dziewczyny, mieszkałem z rodzicami. Próbowałem malować i miałem
bardzo długie włosy.
Widzę na zdjęciu kamienicę przy ulicy Kilińskiego 95 przylepioną do dużo większej przy Kilińskiego 93.
Widzę okrągły ślad na ścianie i wiem, że to miejsce po telefonie na żetony lub karty.
Widzę, choć na fotografii jest niewiele większy od tego śladu po telefonie, Hotel Polonia. Jest odnowiony. Nie wiem czy to już hotel, a nie otel jak przez ostatnie lata. „Gugluję” więc i czytam: „ (Expres Ilustrowany) Seks na balkonie w łódzkim hotelu Polonia. Na balkonie na ostatnim piętrze hotelu Polonia w sobotę, ok. godz. 15.30, para kochanków... uprawiała seks. Ich miłosne igraszki uchwycił na zdjęciach nasz czytelnik, pan Mieczysław. – Jestem sztukatorem, dlatego bardzo często, spacerując po mieście, przyglądam się fasadom budynków, fotografuję je – opowiada. – I tak też było w sobotę. Spojrzałem na hotel, pstryknąłem kilka zdjęć i nagle zobaczyłem, że na balkonie na V piętrze para uprawia seks. Własnym oczom nie wierzyłem! Kobieta oparta była o balustradę, mężczyzna stał za nią. Wszystko trwało kilka minut. Pan Mieczysław zrobił zdjęcia. Zastanawiał się, czy powinien zawiadomić straż miejską o erotycznych ekscesach na hotelowym balkonie.
– A niech każdy kocha się tam, gdzie chce – uznał. – Następnym razem nakręcę film”.
Widzę dwa samochody. Czerwony jest tylko elementem kompozycji, pysk czarnego bmw, to już coś poważniejszego.
Dla mnie centralnym obiektem tej fotografii, jest plastikowa budka. To modułowy kiosk z początku lat 90 tych. Wiem, że było ich bardzo dużo. Właśnie takich samych. To produkt firmy „Kami”.
Kioski tej firmy są jednym z symboli traktowania przestrzeni publicznej w Łodzi. Pojawiły się w czasach transformacji. Na początku lat 90-tych idealnie zaspokajały potrzeby małego biznesu, któremu rozkładane łóżka już nie wystarczały. Sprzedane w ilości kilkunastu tysięcy utkwiły w przestrzeni publicznej miasta do dnia dzisiejszego. Były potrzebne, ale opanowały tę przestrzeń, w której nie powinny się znaleźć. Ustawiane byle jak na fragmentach pokruszonych płyt chodnikowych, ogniskują nasze traktowanie przestrzeni publicznej, co w niej umieszczamy i jak nie potrafimy się tego potem skutecznie pozbyć. W takich budkach sprzedawano też warzywa i owoce, na przykład banany. A jak jest wartość odżywcza 100 g banana? Proszę bardzo: węglowodany 22,84g, błonnik 2 g, woda74g, tłuszcz 0,48g, białko 1,09g, cukry 2,23g, błonnik 2,4g, fosfor 22 mg, żelazo 0,26 mg, sód 1 mg, potas 358 mg, beta-karoten 300 μg, witamina B3 0,7 mg, witamina B5 0,34mg, witamina C10 mg.
Wiem, też że z tymi bananami to nie do końca mniam. Otóż, Chiquita Brands International Inc. przyznała się do współpracy z szwadronami śmierci (AUC) w Kolumbii. W latach 1997 – 2004 dostarczała partyzantce AUC nielegalnie broń i przekazała prawie dwa miliony zielonych niebananów. Czyli koncern bananowy przez lata finansował terrorystyczną armię, która chroniła jego interesy. To informacje, które można przeczytać w wielu miejscach w sieci, także w mainstreamowych mediach. Ale, ponieważ skarżącymi Chiquitę byli Amerykanie, to czy czytać te informacje dosłownie i jak je interpretować, nie wiem. Wiem, że nie wiem.
Widzę grafitti zrobione szablonem. Pojawiło się w 2011 roku przed procesem w sprawie wypadku w fabryce Indesit. Pięć osób z kierownictwa fabryki lodówek zostało skazanych. Sąd uznał, że zgadzali się wyłączanie zabezpieczeń, by śrubować produkcję. Tomasz Jochan musiał wejść pod prasę by ją wyczyścić. Ta mając zdjęte czujniki uruchomiła się i nie zatrzymała, miażdżąc go. Tomasz Jochan miał wtedy dwadzieścia jeden lat.
Widzę na zdjęciu kamienicę przy ulicy Kilińskiego 95 przylepioną do dużo większej przy Kilińskiego 93.
Widzę okrągły ślad na ścianie i wiem, że to miejsce po telefonie na żetony lub karty.
Widzę, choć na fotografii jest niewiele większy od tego śladu po telefonie, Hotel Polonia. Jest odnowiony. Nie wiem czy to już hotel, a nie otel jak przez ostatnie lata. „Gugluję” więc i czytam: „ (Expres Ilustrowany) Seks na balkonie w łódzkim hotelu Polonia. Na balkonie na ostatnim piętrze hotelu Polonia w sobotę, ok. godz. 15.30, para kochanków... uprawiała seks. Ich miłosne igraszki uchwycił na zdjęciach nasz czytelnik, pan Mieczysław. – Jestem sztukatorem, dlatego bardzo często, spacerując po mieście, przyglądam się fasadom budynków, fotografuję je – opowiada. – I tak też było w sobotę. Spojrzałem na hotel, pstryknąłem kilka zdjęć i nagle zobaczyłem, że na balkonie na V piętrze para uprawia seks. Własnym oczom nie wierzyłem! Kobieta oparta była o balustradę, mężczyzna stał za nią. Wszystko trwało kilka minut. Pan Mieczysław zrobił zdjęcia. Zastanawiał się, czy powinien zawiadomić straż miejską o erotycznych ekscesach na hotelowym balkonie.
– A niech każdy kocha się tam, gdzie chce – uznał. – Następnym razem nakręcę film”.
Widzę dwa samochody. Czerwony jest tylko elementem kompozycji, pysk czarnego bmw, to już coś poważniejszego.
Dla mnie centralnym obiektem tej fotografii, jest plastikowa budka. To modułowy kiosk z początku lat 90 tych. Wiem, że było ich bardzo dużo. Właśnie takich samych. To produkt firmy „Kami”.
Kioski tej firmy są jednym z symboli traktowania przestrzeni publicznej w Łodzi. Pojawiły się w czasach transformacji. Na początku lat 90-tych idealnie zaspokajały potrzeby małego biznesu, któremu rozkładane łóżka już nie wystarczały. Sprzedane w ilości kilkunastu tysięcy utkwiły w przestrzeni publicznej miasta do dnia dzisiejszego. Były potrzebne, ale opanowały tę przestrzeń, w której nie powinny się znaleźć. Ustawiane byle jak na fragmentach pokruszonych płyt chodnikowych, ogniskują nasze traktowanie przestrzeni publicznej, co w niej umieszczamy i jak nie potrafimy się tego potem skutecznie pozbyć. W takich budkach sprzedawano też warzywa i owoce, na przykład banany. A jak jest wartość odżywcza 100 g banana? Proszę bardzo: węglowodany 22,84g, błonnik 2 g, woda74g, tłuszcz 0,48g, białko 1,09g, cukry 2,23g, błonnik 2,4g, fosfor 22 mg, żelazo 0,26 mg, sód 1 mg, potas 358 mg, beta-karoten 300 μg, witamina B3 0,7 mg, witamina B5 0,34mg, witamina C10 mg.
Wiem, też że z tymi bananami to nie do końca mniam. Otóż, Chiquita Brands International Inc. przyznała się do współpracy z szwadronami śmierci (AUC) w Kolumbii. W latach 1997 – 2004 dostarczała partyzantce AUC nielegalnie broń i przekazała prawie dwa miliony zielonych niebananów. Czyli koncern bananowy przez lata finansował terrorystyczną armię, która chroniła jego interesy. To informacje, które można przeczytać w wielu miejscach w sieci, także w mainstreamowych mediach. Ale, ponieważ skarżącymi Chiquitę byli Amerykanie, to czy czytać te informacje dosłownie i jak je interpretować, nie wiem. Wiem, że nie wiem.
Widzę grafitti zrobione szablonem. Pojawiło się w 2011 roku przed procesem w sprawie wypadku w fabryce Indesit. Pięć osób z kierownictwa fabryki lodówek zostało skazanych. Sąd uznał, że zgadzali się wyłączanie zabezpieczeń, by śrubować produkcję. Tomasz Jochan musiał wejść pod prasę by ją wyczyścić. Ta mając zdjęte czujniki uruchomiła się i nie zatrzymała, miażdżąc go. Tomasz Jochan miał wtedy dwadzieścia jeden lat.
sobota, 19 października 2013
piątek, 18 października 2013
Kamienice na Kilińskiego (3)
Kilińskiego 231, Łódź
Kilińskiego 227, Łódź
Kilińskiego 225, Łódź
Kilińskiego 223, Łódź
Kilińskiego 216, Łódź
Kilińskiego 209, Łódź
Inny świat w tej części Kilińskiego
Kilińskiego 206, Łódź
Kilińskiego 205, Łódź
Kilińskiego 204 (chyba), Łódź
Kilińskiego 203, Łódź
Ten mężczyzna stał tak nieruchomo długie minuty . W końcu przeszedł na drugą stronę ulicy i pogadaliśmy. Kamienica ta jest znacznie bardziej rozbudowana gdy patrzymy na nią od strony podwórka.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















































