sobota, 14 września 2013

Trójki (2)

Dalszy ciąg „trójek”. O co chodzi pisałem dwa posty wcześniej, o tu.
Na pierwszej fotografii, w środku widać "niekamienicę". Ale modrzewiowy budynek, który bardzo, bardzo dawno temu był karczmą. Taka architektura to już ewenement w Łodzi. Chciało go kupić Muzeum Włokiennictwa do skansenu. W tym miejscu mój przyjaciel Adrian Kin przez lata gromadził swoje paleontologiczne zbiory. Niesamowite zbiory, bo po pierwsze odnalezione samodzielne, a znalazło się tam około 45 tys. okazów i zbiór miał zostać przekształcony w Muzeum Historii Naturalnej. Zajmował się rzeczami poważnymi: chemosensoryką pierwotną, po raz pierwszy udowodnił plastyczność fenotypową u kopalnych głowonogów – amonitów, odkrył bardzo bogate stanowisko skamieniałości z najwyższej jury w Sławnie, nazywane „polskim Solnhofen” i umarł rok temu w wieku 33 lat. Ciągle mi Go brakuje.





















Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza